Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakony. Pokaż wszystkie posty

święta Teresa Wielka

 zwana jest też Teresą od Jezusa albo Teresą z Avila - w odróżnieniu od świętej "Małej Tereski" z początku października. Urodziła się w 1515 roku w Hiszpanii w bogatej szlacheckiej rodzinie i od dzieciństwa była niezwykle pobożna. Mając 7 latek chciała zostać męczennicą i uciekała w tym celu (piechotą) do Afryki. :) 

W wieku lat 20 wstąpiła do zakonu karmelitanek, którego reguła w tych czasach była niezwykle łagodna. Teresie się to nie podobało. W czasie pobytu w klasztorze kilka razy poważnie chorowała, co wpłynęło na jeszcze intensywniejszą pobożność Teresy. Stała się mistyczką, miewała wizje - i pod ich wpływem postanowiła wprowadzić reformę w życie karmelitanek. Zakon miał stać się zakonem, a nie centrum rozrywki dla znudzonych, bogatych panien, które jednak do żadnej reformy się nie paliły. Na Teresę spadły kary zakonne za próby wprowadzania zmian. Nie poddała się jednak i w końcu otrzymała od papieża zezwolenie na utworzenie nowych klasztorów o surowej regule.  Wtedy spotkała świętego Jana od Krzyża, który z kolei zajął się reformą męskiej części zakonu karmelitańskiego. Reforma nie szła lekko, i Teresa, i Jan odbywali przeróżne kościelne kary, dopiero w 1580 roku papież ostatecznie zatwierdził zreformowaną regułę karmelitańską. Ostrzejsze klasztory nazwano zakonem karmelitów bosych, w odróżnieniu od karmelitów trzewiczkowych o łagodniejszej regule.

 Teresa zmarła dwa lata później. Kanonizowana w roku 1622, pozostawiła po sobie wiele książek z dziedziny duchowości i mistyki. Jest patronką Hiszpanii, karmelitów i chorych. Często malują ją w karmelitańskim habicie, piszącą coś w księdze, podczas gdy anioł przeszywa jej serce strzałą miłości. Wspomnienie świętej Teresy z Avila obchodzone jest w liturgii 15 października. 

święty Franciszek

 Święty Franciszek zawsze był jednym z najpopularniejszych (i najsympatyczniejszych) świętych. Urodził się w 1182 roku w Asyżu we Włoszech jako syn bogatego kupca Piotra Bernardone. Ochrzcili go imieniem Jan, Franciszek jest imieniem zakonnym.

Franciszkowi przyszło żyć w jednym z najgorszych etapów historii Kościoła (o ile kiedykolwiek są jakieś lepsze :P) - w każdym razie gdybyście mu powiedzieli, co myślicie na temat ludzi Kościoła, to Franciszek na pewno by się niczym nie zdziwił. Od młodości sam nawet nie udawał świątobliwego. Rozbijał się po ucztach i po wojnach, brał nawet udział w jakiejś wojence przeciwko papieżowi. W jednej z wojen wzięli go do niewoli i w więzieniu zachorował. Niektórzy mówią, że wtedy zaczęło się jego nawrócenie, ale po powrocie do zdrowia (i do wolności) Franciszek dalej był wojownikiem i rycerzem. Tyle, że ponoć zaczął mieć dziwne sny. Śnił mu się Bóg, który coś do niego mówił.

 W końcu Franciszek uległ. Powrócił do Asyżu i zaczął żyć jak żebrak, zbierając jałmużnę. Pewnego dnia usłyszał od Boga: Franciszku, odbuduj mój Kościół. Miał się wtedy modlić pod krzyżem w kościele św. Damiana, stąd krzyż San Damiano jest do dziś popularnym symbolem franciszkańskim. Święty wziął te słowa dosłownie i zaczął kamień po kamieniu odbudowywać kolejne zburzone kościółki w okolicy. Potrzebował kasy, więc zaczął ją wynosić z domu. Wtedy ojciec oficjalnie - i to w obecności biskupa - go wydziedziczył. I wtedy nastąpiła ta słynna scena, kiedy Franciszek rozebrał się do gołego i nawet swoje ubranie oddał ojcu, a obecny tam biskup okrył go swoim płaszczem. Podobno Franciszek, odchodząc, oddał ten biskupi płaszcz jednemu z żebraków.

No i żył tak sobie z żebraniny, modląc się i składając z kamieni kolejne kościoły. Z czasem dołączyli się do niego towarzysze. Franciszek ubrał ich w worki, przepasał sznurkami i wysłał, by szli do ludzi, pracowali razem z nimi i głosili im ewangelię. Już wtedy Franciszek był zjawiskiem. W odróżnieniu od bogatych i oddzielonych od ludu kościelnych dostojników był swój. Jednych fascynował, dla innych był zagrożeniem. Oskarżano go, że jest jednym z heretyków. Wtedy Franciszek kazał jednemu z braci spisać swoją regułę życia, pierwszą regułę zakonu franciszkanów - po tej regule zostały tylko mgliste legendy, zaginęła jeszcze za życia Franciszka - gdzie na pierwszym miejscu stawiał bezwzględne ubóstwo - i z tą regułą udał się do Rzymu, aby prosić papieża o aprobatę. Papież prawdopodobnie nigdy by go nawet nie wpuścił, gdyby nie przyśnił mu się Franciszek, który na swoich plecach podtrzymał walący się kościół. No ale wpuścił go, regułę zatwierdził i tak powstali pierwsi franciszkanie, zwani wtedy braćmi mniejszymi. Później powstały jeszcze ubogie panie klaryski i trzeci zakon dla świeckich. 

Dewizą zakonów franciszkańskich stało się Pax et bonum - pokój i dobro - hasło wyrażające całą otwartość i życzliwość, z jaką Franciszek podchodził do całego świata. Jednym z bardziej znanych symboli franciszkańskich jest krzyżyk w kształcie hebrajskiej litery tau - według Biblii tym symbolem mieli być oznaczeni na czołach wybrani Pana, przeznaczeni do zbawienia wiecznego i chronieni przed powszechną zagładą. Święty Franciszek narysował ten symbol dla jednego z braci, uznając go za godnego dostąpienia chwały wiecznej.

W późniejszym okresie życia Franciszek stał się znaną postacią. Był na soborze, pojawił się na którejś wyprawie krzyżowej, gdzie bez broni stanął przed sułtanem prosząc go, by nawrócił się na chrześcijaństwo. Zyskał tyle, że franciszkanie do dziś opiekują się miejscami świętymi w Jerozolimie. W Boże Narodzenie 1223 roku Franciszek ustawił przed kościołem w Greccio pierwszą w historii szopkę, składającą się ze żłóbka, przy którym stały wół i osioł. Zapoczątkował tym samym trwającą do dziś tradycję szopek i jasełek. W 1224 roku Franciszek został pierwszym stygmatykiem, czyli na jego ciele pojawiły się rany podobne do ran ukrzyżowanego Chrystusa. Wkrótce potem zachorował na oczy, niemal zupełnie tracąc wzrok. Wtedy ułożył Pieśń słoneczną, chwalącą Boga we wszelkim stworzeniu. Zmarł wieczorem 3 października 1226 roku. Dwa lata później został kanonizowany. Stworzono bardzo wiele bardzo nieprawdopodobnych historyjek o świętym Franciszku i jego pierwszych braciach mniejszych, znanych jako Kwiatki świętego Franciszka. Opowiadają one między innymi o płomiennych kazaniach, jakie święty wygłaszał do ptaków. Legendarne stało się Franciszkowe umiłowanie przyrody. 

Dzisiejsi franciszkanie (we wszelakich odmianach) noszą brązowe habity (trwają dyskusje, czy nie zmienić koloru na szary, workowaty) z białymi sznurami. Trzy węzły na sznurze oznaczają składane przez zakonników śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Święty Franciszek patronuje poza tym wszelakim przyrodnikom i ekologom, a także niewidomym, troszczącym się o pokój na świecie, ludziom ubogim, więźniom i wszystkim pracującym własnymi rękami. W zasadzie każdy chce go mieć za patrona, więc ilość grup społecznych przyznających się do świętego Franciszka nieustannie rośnie. W liturgii jego wspomnienie obchodzone jest 4 października.

święta Matka Teresa z Kalkuty


Matka Teresa z Kalkuty urodziła się w 1910 roku na terenie dzisiejszej Macedonii i nazywała się Agnes. Wychowana w rodzinie katolickiej, w wieku lat 18 wstąpiła do jednego z zakonów i jako zakonnica wyjechała do Indii. Spędziła tam ze 20 lat jako nauczycielka dziewcząt z bogatych domów. W tym czasie zauważyła w Kalkucie ludzi biednych i postanowiła założyć nowy zakon, żeby im pomagać. Wystąpiła więc ze swojego zakonu i po dwóch latach założyła Zgromadzenie Misjonarek Miłości. W 1979 roku dostała pokojową nagrodę Nobla. Zmarła na zawał, mając 87 lat. Beatyfikowana w 2003 roku, kanonizowana w 2016. Jej wspomnienie Kościół obchodzi 5 września.

Obecnie postać Matki Teresy budzi pewne kontrowersje, ponieważ w swojej pracy, zarówno z biedakami, jak i ze swoimi zakonnicami, stosowała nieco dziewiętnastowieczne metody. Hm, jeśli spojrzeć na jej datę urodzenia, pewnie nie powinno to tak bardzo dziwić. Matka Teresa pewnie mogła używać bardziej światłych metod pracy. Ale to trochę tak, jak chcieć nauczyć obsługi telefonu komórkowego dowolną znajomą w wieku 70 plus. :P 

Siostry Matki Teresy z Kalkuty, czyli Misjonarki Miłości, noszą habity-sari białe z niebieskimi paskami. Zajmują się biednymi ludźmi, chorymi, bezdomnymi, nałogowcami, ubogimi dziećmi, więźniami. 








.

święty Augustyn

 

Święty Augustyn, najstarszy syn wspomnianej niżej świętej Moniki, urodził się w tej samej co ona Tagaście (podobno dziś to Algieria). Jego ojciec był jeszcze wtedy wybitnie nie nawrócony, a Augustynek wybitnie poszedł jego śladem. Uczyć mu się podobno w młodości za bardzo nie chciało, za to był koneserem wszelkiego rodzaju rozrywek. Znalazł sobie kobietę, zmajstrował jej dziecko, związał się z herezją manichejską i generalnie bawił się w życiu nieźle. 

Jednym z elementów zabawy było zaangażowanie w retorykę, miał nawet swoje własne szkoły retoryki, kilka po kolei. Przy okazji wygłaszania mów spotkał w Mediolanie świętego Ambrożego, tego od pierników. Pod jego wpływem Augustyn wziął się za czytanie Biblii i po jakimś czasie zgłosił się jako kandydat do chrztu. Miał wtedy lat 33. Jakoś wtedy umarła święta Monika, a Augustyn rozdał swoje majętności i próbował założyć coś jakby klasztor w Hipponie. Przyjął święcenia kapłańskie, z kolei został biskupem. Dopiero teraz sformalizował swój klasztor, pisząc dla niego regułę. Zasłynął werbalną walką z herezjami, z tej okazji powstało wiele traktatów i pism teologicznych świętego Augustyna. Zmarł w 430 roku podczas oblężenia Hippony przez Wandalów. Uważa się go za jednego z najważniejszych chrześcijańskich teologów, w Kościele katolickim ma tytuł doktora Kościoła. Jego wspomnienie obchodzi się 28 sierpnia. Jest patronem między innymi teologów, drukarzy, wydawców, ciekawe, czy publikujących w internecie też :), a także swojego zakonu augustianów. 

Augustianie mają czarne habity przepasane skórzanym paskiem. Ich charyzmatem jest opieka nad wykluczonymi społecznie oraz działalność naukowo-teologiczna. Z ciekawostek, to augustianinem był między innymi Luter, zanim się nie zherezjował, a także Mendel, ten od genetyki i od białego i różowego groszku. 


Matka Boża Częstochowska

 Obraz Matki Bożej Częstochowskiej, mniej popularnie zwanej Matką Bożą Jasnogórską, jest bodaj najpopularniejszym w Polsce przedstawieniem Maryi. Można by się z dużą pewnością wygranej zakładać, że nie istnieje w Polsce kościół katolicki bez tego obrazu. W domach i bywało, i jest pod tym względem różnie i myślę, że nawet w przeszłości więcej było po domach dwuobrazowych kompletów typu Serce Jezusa-serce Maryi niż kopii Matki Bożej Częstochowskiej. Mimo to ten właśnie częstochowski obraz jest chyba najbardziej rozpoznawalny i najpowszechniej znany w Polsce. 

Obraz znajduje się w Częstochowie w klasztorze paulinów na Jasnej Górze, który stanowi docelowe miejsce wielu pielgrzymek zorganizowanych, prywatnych, pieszych i samochodowych z całej Polski. 

Klasztor został ustanowiony na Jasnej Górze w 1382 roku i mniej więcej od od tego czasu paulini, skądinąd zakon pustelniczy, opiekują się obrazem i przerabiają niekończące się tłumy turystów i pielgrzymów. Niektórzy mówią, że obraz przybył do paulinów dwa lata po założeniu klasztoru. Podobno jest dziełem wschodniego mnicha z X wieku, a być może nawet jakiegoś włoskiego artysty z XIV wieku, chociaż pobożne legendy lubią przypisywać jego autorstwo samemu świętemu Łukaszowi.  W 1430 roku klasztor został napadnięty, obrabowany, a obraz zniszczono. Pozostałością tamtego napadu są widoczne na twarzy i szyi Maryi ślady po mieczu czy po szabli.
 
Obraz odnowiono i obecnie znajduje się on w klasztornej kaplicy. Uważany jest za cudowny i są opisy przypadków, kiedy modlący się przed nim ludzie odzyskiwali zdrowie czy otrzymywali inne łaski. Obraz można oglądać w wielu hm wersjach, dlatego że w ciągu wieków powstawały do niego przeróżne sukienki, czyli nakładki wykonane z cennych metali i drogich kamieni. Podobno teraz istnieje dziesięć takich sukienek. Przykładowe dwie  pokazałam na dole wpisu.

Sukienki na obrazie na Jasnej Górze są co jakiś czas zmieniane, ale najpopularniejsze są kopie oryginalnej, nieubranej wersji, która jest na samej górze wpisu. 

Kościół w Polsce obchodzi uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej 26 sierpnia. 

święty Maksymilian

Święty Maksymilian, czyli Rajmund Kolbe, urodził się w 1894 r. w Zduńskiej Woli. Pochodził z bardzo wierzącej rodziny. Podobno jako kilkunastoletni chłopak  miał objawienie Matki Bożej, która zaprezentowała mu dwie korony do wyboru: białą czystości i czerwoną męczeństwa. Rajmund wybrał obie. 

W 1910 roku rozpoczął nowicjat u franciszkanów, otrzymał tam imię Maksymilian. Po kilku latach złożył śluby wieczyste i wpadł na pomysł, że założy Rycerstwo Niepokalanej. Celem tego stowarzyszenia miała być walka duchowa o nawrócenie grzeszników. W międzyczasie Maksymilian zrobił doktorat z teologii i otrzymał święcenia kapłańskie. Potem pracował jako wykładowca w seminarium w Krakowie, werbując przy okazji kleryków do swojego Rycerstwa. Z czasem do stowarzyszenia włączyli się także świeccy. Po zatwierdzeniu stowarzyszenia przez Rzym, Maksymilian zaczął wydawać gazetkę pod tytułem "Rycerz Niepokalanej". Gazetka ukazuje się do dziś od 1922 roku. Pamiętam takie stare numery "Rycerza" znajdowane na strychu u babci... 



Dzieło Rycerstwa Niepokalanej rozkwitło po otrzymaniu przez franciszkanów kawałka ziemi w miejscowości Teresin, gdzie Maksymilian wybudował kaplicę i klasztor pod nazwą Niepokalanów.  W 1930 roku Maksymilian, mimo że zmagał się już wtedy z gruźlicą,  z czterema innymi zakonnikami pojechał do Japonii na misje, gdzie założył japońską wersję Niepokalanowa i wydawał "Rycerza" po japońsku. Do Polski wrócił w 1936 roku. Przed wojną zdążył jeszcze uruchomić radiostację Niepokalanów. 

Potem wybuchła wojna. W 1941 r.  franciszkanie z Niepokalanowa zostali aresztowani. Maksymiliana wywieziono do Oświęcimia. W lipcu 1941 r., po ucieczce jednego z więźniów, hitlerowcy wybrali dziesięciu innych, by za karę ponieśli śmierć głodową. Miało to odstraszyć innych od ewentualnych prób ucieczki. Maksymilian dobrowolnie zgłosił się na śmierć  zamiast innego więźnia wyznaczonego do bunkra głodowego, ponieważ ten miał rodzinę. Po dwóch tygodniach, kiedy jeszcze nie zdążył umrzeć z głodu, hitlerowcy dobili go zastrzykiem z trucizną. 

Maksymilian był beatyfikowany w 1971 roku, kanonizowany w 1982. Jego wspomnienie Kościół obchodzi 14 sierpnia. 


W Niepokalanowie do dziś znajduje się klasztor franciszkański.


Niepokalanów w Japonii także przetrwał, jako jedna z nielicznych budowli ocalałych po zrzuceniu bomby atomowej na Nagasaki.

Do dziś także ukazuje się "Rycerz Niepokalanej", istnieje też ciągle Rycerstwo Niepokalanej, chociaż nie jest chyba najpopularniejszym z katolickich stowarzyszeń. 

o Matce Bożej Kalwaryjskiej i bernardynach (psach też :)

 Kalwaria Zebrzydowska to miasteczko w górach (uwaga: w Polsce jest od groma i ciut innych Kalwarii, jeśli się ktoś do którejś wybiera, proszę pięć razy sprawdzić, czy to _na pewno_ ta Kalwaria :) znane głównie z sanktuarium Maryjnego i różnych religijnych uroczystości, na które zjeżdżają liczni pielgrzymi (oraz sławni niegdyś z zawodzącego śpiewu żebracy, czyli dziady kalwaryjskie :))).

Historia sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej sięga XVII wieku, kiedy to założono w tym miejscu klasztor bernardynów i umieszczono w nim obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, już wtedy uważany za cudowny. Obraz podobno jeszcze znajdując się w jednym ze szlacheckich dworów miał płakać krwawymi łzami. Dla zbadania niezwykłego zjawiska (i ewentualnie łatwiejszego wyciszenia ewentualnego rozgłosu, gdyby okazał się niepotrzebny) przeniesiono więc obraz do bernardyńskiej zakrystii. Dociekania i badania raczej nie wykazały niczego podejrzanego, bo w 1656 roku władze kościelne zezwoliły na umieszczenie obrazu w kościele i uznały go za cudowny. 


Obraz został z kolei ukoronowany i ubrany w sukienkę. Niżej porównanie oryginalnego obrazu bez sukienki z dzisiejszą, ubraną wersją. 


Kalwaria słynie też z dróżek Pana Jezusa i dróżek Matki Boskiej, czyli systemu czterdziestu kilku kapliczek i kościółków, zlokalizowanych na terenie klasztoru. Każda kapliczka dedykowana jest jakiemuś (niekoniecznie opisanemu w Biblii) wydarzeniu z życia Jezusa i Maryi. Dróżki się czasem splatają. Można po nich chodzić według wyznaczonych tras i odprawiać przepisane nabożeństwa, lub po prostu iść bez ładu i składu i oglądać sobie kapliczki, albo też znaleźć sobie ulubione. 


Na dróżkach można odprawiać na przykład drogę krzyżową. Najsłynniejsza inscenizacja Męki Pańskiej odbywa się w Kalwarii w Wielkim Tygodniu i gromadzi licznych pielgrzymów. Analogiczne, choć mniej sławne widowisko powiązane jest z odpustem Matki Bożej Kalwaryjskiej i opowiada o Wniebowzięciu Maryi.

W liturgii wspomnienie Matki Bożej Kalwaryjskiej przypada 13 sierpnia. Jest to raczej impreza lokalna, w Kalwarii w randze uroczystości i odpustu.


Sanktuarium w Kalwarii opiekują się ojcowie bernardyni, czyli franciszkanie. Mimo trwających aktualnie dysput na temat jedynie słusznego koloru i kroju franciszkańskiego habitu, bernardyni póki co noszą brązowy habit z kółkiem pod brodą i z krótkim kapturem. Definicja koloru brązowego jest, jak widać obok, niesłychanie szeroka, a sięga od  niemal czerni aż do niemal fioletu, w zależności, z której beli materiału uzyskano konkretny brąz. :)


I na koniec jeszcze o psach-bernardynach. Są to duże psy, hodowane początkowo wcale nie przez bernardynów, lecz przez kanoników regularnych, którzy mieli klasztor przy Przełęczy św. Bernarda. Pieski miały tam ratować zasypanych śniegiem turystów i wędrowców, dostarczając im rozgrzewającego napoju z beczułki czy manierki przywiązanej pod psią szyją. 


święta Klara

Święta Klara, popularnie uważana za niespełnioną miłość świętego Franciszka,  urodziła się w Asyżu jakoś koło 1193 r. Kiedy miała 12 lat, w Asyżu zaczął się uaktywniać Jan Bernardone, czyli wlaśnie święty Franciszek. Pod jego wpływem Klara zdecydowała, że chce zostać siostrą Braci Mniejszych. W 1212 r. uciekła z domu, by na ręce świętego Franciszka złożyć śluby zakonne.  Z czasem Klara została pierwszą ksienią żeńskiej odmiany franciszkańskiego zakonu. Tym, co wyróżniało klaryski spośród innych rodzin zakonnych, było ubóstwo, nazywano je nawet "Ubogimi Paniami". I jak wszystkie ówczesne zakony żeńskie, klaryski siedziały zamknięte w klauzurze haftowały stroje liturgiczne i modliły się.  

Wieść gminna przypisuje Klarze wiele cudów, jak rozmnażanie chleba, odparcie ataku saraceńskiego na Asyż czy widzenie na odległość (stąd jest patronką telewizji). Umarła w 1253 r.  Już dwa lata później była kanonizowana. Kościół obchodzi wspomnienie świętej Klary 11 sierpnia.

Siostry klaryski (a jest ich kilka odmian) mogą nosić habity brązowe lub czarne, zawsze przepasane sznurem z trzema supełkami, oznaczającymi trzy śluby zakonne. Większość klarysek do dziś żyje w klauzurze. Klaryski słyną ze zwyczaju spania w trumnach, co ma oznaczać nieustanną gotowość na śmierć. Nie wszystkie klasztory zachowały ten zwyczaj, ale w niektórych rzeczywiście zakonnice śpią w trumnach do dziś.

święty Dominik i dominikanie

 Święty Dominik urodził się około 1170 roku w Hiszpanii. Pochodził z rodu Guzmanów. Po ukończeniu studiów teologicznych, przyjął święcenia kapłańskie i wkrótce został gorliwym kanonikiem. Znany jest głównie ze zwalczania herezji albigensów.  Ponieważ albigensi kwestionowali bogate życie duchowieństwa,  Dominik jako ubogi kaznodzieja chodził po miastach i wsiach i głosił naukę katolicką. Kiedy dołączyli do niego inni, powstał Zakon Kaznodziejski, czyli dominikanów. Jego głównym celem było głoszenie słowa Bożego. Zakon dominikanów nazwę uzyskał od Dominika, nie od psów Pańskich (Domini canes), jak się ich czasem żartobliwie nazywa. Sam Dominik zmarł 6 sierpnia 1221 r. Jego kult rozpoczął się zaraz po jego śmierci, a kanonizowano go w 1234 r.

Dominikanie mają wielu świętych, wśród nich św. Tomasza z Akwinu czy św. Katarzynę z Sieny. Do dziś dominikanów uważa się za wybitnych znawców teologii i specjalistów od głoszenia kazań i duszpasterstwa (u nas zwłaszcza młodzieży). Dominikanie noszą białe habity z pasem i z różańcem, a na to nakładają czarne płaszcze (stąd czasem żartobliwie nazywają się pingwinami). 



 
 Kolejną ciekawostką jest związek św. Dominika z różańcem. Wieść gminna głosi, jakoby św. Dominik wymyślił różaniec. Różaniec jest jednak starszy niż wieść gminna, a nawet starszy niż św. Dominik... Zakonnicy dominikańscy bezsprzecznie spopularyzowali różaniec, modląc się na nim w czasie swoich wędrówek. Historię, jakoby pierwszy różaniec świata miał otrzymać św. Dominik z rąk Maryi podczas objawienia, należy jednak zaliczyć do bajek.

Mimo to na słynnym obrazie Matki Bożej Pompejańskiej widzimy św. Dominika, który odbiera różaniec od małego Jezusa, a z drugiej strony św. Katarzyna - tercjarka zakonu dominikańskiego- dostaje różaniec z rąk Maryi. Z ciekawostek: św. Katarzyna na pierwszej wersji obrazu była św. Ritą, potem została przemalowana na Katarzynę.
Kult Matki Bożej Różańcowej z Pompejów łączy się z nowenną pompejańską, formą modlitwy niesłychanie ostatnio popularną (patrz gugle > nowenna pompejańska). Ale obraz Maryi pompejańskiej wisiał w domu moich dziadków odkąd pamiętam (jako obraz Matki Bożej Różańcowej), chociaż o nowennie pompejańskiej nikt u nas wtedy nie słyszał...
Wspomnienie św. Dominika obchodzimy 8 sierpnia. 

 


święty Alfons :) i redemptoryści

Święty Alfons urodził się w 1696 r. we Włoszech. Pochodził z bogatej rodziny, która go solidnie wykształciła w kierunku prawniczym, ale zrezygnował z kariery - ponoć mu się nie wiodło - i poszedł na teologię. Został księdzem, a z czasem stworzył nowy zakon Najświętszego Odkupiciela, czyli redemptorystów. Zakon miał pracować wśród zaniedbanych duszpastersko.
W 1762 r. Alfons awansował na biskupa. Wyróżniał się gorliwością i ubóstwem. Po 13 latach zrezygnował z biskupstwa i wrócił do swoich zakonników. Schorowany, zmarł w wieku 91 lat. Kanonizowano go w 1839 r., a w 1871 został ogłoszony doktorem Kościoła. Wspomnienie obowiązkowe ma 1 sierpnia.

Z postacią świętego Alfonsa kojarzą się redemptoryści, a redemptoryści w Polsce kojarzą się (dość niesłusznie) tylko z jednym katolickim radiem.

Redemptoryści noszą czarne habity z szerokim pasem i z wielkim różańcem u pasa.


święty Ignacy i jezuici

Święty Ignacy Loyola (albo: z Loyoli), czyli właściwie Inigo Lopez, urodził się w roku 1491 na zamku w Loyola w kraju Basków w Hiszpanii. Szybko zrobił karierę, jako chłopak był paziem na królewskim dworze, potem został rycerzem. Walcząc z Francją, w 1521 r. został ranny i przewieziono go do domu. Szeroko rozpowszechniona jest opowieść, jak to dochodząc do zdrowia Ignacy przeszedł nawrócenie i sformułował pierwsze zasady swojej (czyli ignacjańskiej) duchowości. Nie wrócił już do zawodu rycerza, lecz zamieszkał u dominikanów, gdzie prowadził przez jakiś czas skrajnie ascetyczny żywot. Potem jako żebrak wyruszył w pielgrzymkę do ziemi świętej, podpadał Inkwizycji, siadywał w więzieniach, w przerwach zajmując się studiami i nauką. Studiował m. in. w Paryżu, gdzie spotkał pierwszych przyjaciół, wraz z którymi zawiązał nowy zakon. Oprócz ślubów czystości i ubóstwa ślubowali szczególne posłuszeństwo papieżowi. Nazwali się Towarzystwem Jezusowym. Z czasem wszyscy przyjęli święcenia kapłańskie, a Ignacy napisał konstytucję zakonną, zatwierdzoną ostatecznie w 1540 r. Zajmował się potem pisaniem i doglądaniem zakonnych spraw. Umarł w 1556 roku, beatyfikowano go 13 lat potem, kanonizowano w 1623.


 Jezuici zajmowali się misjami i edukacją. Kolegia jezuickie były popularną formą kształcenia dla co bogatszych ludzi w całej Europie, a zakon stawał się coraz popularniejszy. Choćby w Polsce od sławnych (i czasem świętych) jezuitów aż się roi. Jezuitami byli  św. Stanisław Kostka i św. Andrzej Bobola - patroni Polski, poza tym Jakub Wujek (tłumacz pierwszej drukowanej "Biblii" w Polsce), Piotr Skarga, Franciszek Bohomolec, Adam Naruszewicz, Franciszek Kniaźnin, Jan Woronicz, Grzegorz Piramowicz i wielu innych. Znak jezuitów (dziś powiedzielibyśmy: logo) zawiera monogram Jezusa IHS wpisany w słońce. Czasem można zobaczyć litery AMDG wpisane w jezuickie słońce - to od dewizy Ignacego: Ad maiorem Dei gloriam, na większą chwalę Boga.

Duchowość ignacjańska jest jedną z popularniejszych form duchowości wśród świeckich w Kościele. Być może wynika to dość bezpośrednio z faktu, że jezuici nigdy nie uformowali żeńskiej odmiany swojego zakonu, a w Kościele całe mrowie bab miało ambicję żyć według ich duchowości. :) W każdym razie na podstawie napisanych przez Ignacego "Ćwiczeń duchownych" zorganizowano cały system rekolekcji ignacjańskich.

Habit jezuitów, hm. Jezuici zasłynęli z tego, że na co dzień w habitach nie chadzają, preferując strój świecki, niejako programowo, a czasem wręcz ostentacyjnie :). Gdyby ktoś miał szczęście spotkać księdza w trochę innej niż normalna czarnej sutannie z pasem, to proponuję zrobić sobie zdjęcie. :))) Prawdopodobnie to niezwykle rzadki okaz ubranego w stój zakonny jezuity.

Kościół obchodzi wspomnienie obowiązkowe św. Ignacego 31 lipca.

Matka Boża Szkaplerzna

Wspomnienie Matki Bożej Szkaplerznej, a w zasadzie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel,  Kościół obchodzi 16 lipca. W wielu miejscach, zwlaszcza związanych z zakonem karmelitańskim albo z kultem Maryi,  jest to święto lub uroczystość. U nas na Szkaplerzną wielu ludzi szło lub jechało gdzieś na odpust.

Istnieje wiele rodzajów obrazów i obrazków Matki Bożej Szkaplerznej, można sobie wyguglać inne. Na każdym z nich Maryja trzyma szkaplerz - to brązowe coś na szelkach. Na niektórych obrazkach szkaplerz trzyma i Jezus.

Szkaplerz zaczyna być na nowo popularny wśród młodych pobożnych, chociaż ostatnio nosiły go nasze babcie. Obawiam się, że wyrosłe w komunie pokolenie moich rodziców i moje jest stracone dla szkaplerza. Teraz może pobożność szkaplerna wróci. W ogóle to szkaplerzy jest teraz iks rodzajów związanych z przeróżnymi formami pobożności (i kultu). Jeśli ktoś chce nosić szkaplerz, niech się koniecznie dowie, jaki to i co się z tym łączy. Pierwszy raz zakłada się szkaplerz w specjalnym obrzędzie prowadzonym przez księdza. Potem, jeśli się go zdejmie, można go sobie spokojnie samemu założyć.

Ja tu piszę (i pokazuję) brązowy szkaplerz karmelitański, chyba ciągle najbardziej rozpowszechnioną formę szkaplerza. Są inne, w innych kolorach i w innych kształtach. Jak widać, ten szkaplerz to dwa prostokąciki z brązowego wełnianego materiału (w założeniu z tego samego materiału co karmelitański habit) połączone dwoma sznurkami. Zakłada się to na szyję w ten sposób, że jeden prostokącik wisi z przodu, na piersi, a drugi z tylu, na plecach. Każdy, kto przyjął szkaplerz, takie coś ma. Nie każdy nosi. Zamiast szkaplerza można nosić wygodniejszy medalik szkaplerny, do kupienia w tym samym miejscu co szkaplerz (zwykle przy klasztorach karmelitańskich). Medalik szkaplerny może mieć różne kształty, u mnie w domu długo leżał medalik szkaplerny po którejś babci w kształcie przedziwnym :) i nawet jakiś czas go nosiłam, zupełnie zresztą nie wiedząc, co to - jako "medalik po babci". Mogą być medaliki szkaplerne okrągłe albo owalne. Zawsze na jednej stronie mają obraz Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugiej Serca Jezusa - analogicznie do obrazków na szkaplerzu z tkaniny.

W ogóle szkaplerz to część zakonnego habitu, noszony w każdym dawnym zakonie - nowo powstałe zgromadzenia mogą nie mieć szkaplerzy (że o habitach, których też mogą nie mieć, nie wspomnę). Szkaplerz to ten pas materiału z dziurą na głowę, który zakonnik albo zakonnica nosi na wierzchu tej sukienki. Czasem widać, jak składa ręce pod tym pasem, a na sukience. :) Początkowo szkaplerz był strojem ochronnym, jak fartuch kucharki - był na wierzchu, więc jak się pobrudził, prało się tylko szkaplerz, a nie cały habit. Bardziej nabożne znaczenie szkaplerza wywodzi się właśnie od karmelitów, a zaczęło się jakoś w połowie XIII wieku.

Jakoś wtedy akurat zakon karmelitów przeniósł się częściowo do Anglii i miał niezłe kłopoty z określeniem na nowo własnej tożsamości i roli w świecie. Karmelici w ogóle powstali w Ziemi Świętej jako grupa pustelników na górze Karmel - tej biblijnej górze od proroka Eliasza, uważanego zresztą w przez karmelitów za wzór życia pustelniczego i duchowego ojca zakonu. No ale potem Ziemię Świętą zajęli muzułmanie i karmelici zaczęli uciekać, między innymi do Europy. W inne warunki i w zupełnie niepustelniczy świat.

W tym kryzysie przełożony karmelitów w Anglii, święty Szymon Stock,  miał objawienie Maryi, która podała mu szkaplerz zakonny, nazywając  go znakiem przymierza z Nią i ochroną od złego. Na obrazach często malują pod stopami Maryi dusze cierpiące w czyśćcu, wybawiane przez znak szkaplerza. Ta ochrona i to przymierze były początkowo przywilejem karmelitów. A że jakoś wtedy zaczęło się zjawisko "trzecich zakonów", zapoczątkowane bodaj przez świętego Franciszka, to i karmelici zaczęli pozwalać świeckim na noszenie szkaplerza - nie w formie habitowej, tylko właśnie jako dwa kawałki habitowego materiału na paskach.

Są dwa chyba główne motywy przyjmowania przez świeckich szkaplerza: poczucie więzi z duchowością karmelitańską ( w końcu to część karmelitańskiego habitu) i pobożność Maryjna, w tym pragnienie Jej opieki i obrony. Oczywiście, że szkaplerz nie działa magicznie i że z przyjęciem szkaplerza łączy się wymaganie wiary i zobowiązanie modlitwy.

A karmelici istnieją sobie do dziś. Znakiem karmelu jest charakterystyczny układ trzech gwiazdek, zwykle w kompozycji z krzyżem, czasem z hasłem po łacinie: zelo zelatus sum pro Domino Deo Exercituum - rozpaliłem się żarliwością o Pana, Boga Zastępów. To słowa proroka Eliasza zapisane w Biblii. Jest obecnie kilka odłamów karmelitów (i karmelitanek) i układy graficzne herbu mogą się różnić. Tak samo habity. Generalnie habit karmelitański jest brązowy, z kapturkiem, przepasany pasem, ze szkaplerzem, na uroczyste okazje z białą peleryną. Siostry karmelitanki noszą do brązowego habitu czarne welony. Na zdjęciach po prawej w uroczystych habitach dwoje chyba najważniejszych z wielu świętych zakonów karmelitańskich: święty Jan od Krzyża i święta Teresa od Jezusa (wielka, w odróżnieniu od małej Tereski, też karmelitanki). Swego czasu (nie bez przeszkód i oporów) wyreformowali do spółki zakony karmelitańskie (i między innymi dlatego mamy kilka odłamów karmelu, bo nie wszyscy dali się tak od razu wyreformować).

święty Benedykt z Nursji

Święty Benedykt jest uważany za jednego z najważniejszych świętych Kościoła. Nosi tytuł Patrona Europy i jego dzień w kalendarzu liturgicznym (11 lipca) jest świętem. Jest ważny dlatego, że napisał zakonną regułę (dla benedyktynów), do tego regułę mądrą jak rzadko kiedy. I w zasadzie tyle wiemy o nim na pewno. :)

Podobno Benedykt urodził się koło 500 roku w Nursji we Włoszech. Podobno miał siostrę-bliźniaczkę Scholastykę (również upamiętnioną w liturgii Kościoła, chociaż ostatnio coraz częściej wysuwa się wątpliwości, czy istniała). Benedykt studiował w Rzymie, potem prowadził życie pustelnika - i wtedy zaczęli się koło niego gromadzić uczniowie.
Z nich stworzył pierwszy zakon benedyktynów na Monte Cassino. I dla nich tą regułę napisał. Umarł w 547 roku.Słynna dewiza benedyktynów: ora et labora, czyli módl się i pracuj, odzwierciedla duchowość świętego Benedykta i drobną rewolucję, której w Kościele dokonał. Z jednej strony podkreślił wagę modlitwy, z drugiej wymagał od swoich zakonników zwyklej prac, często na roli - mówi się, że to zakonnicy świętego Benedykta ucywilizowali rolnicze społeczeństwo Europy. Na regule świętego Benedykta oparło swe reguły wiele innych zakonów, istniejących i posługujących się tą regułą do dziś: cystersi, kameduli, trapiści i (oczywiście) benedyktynki.



Benedyktynów i benedyktynki można z grubsza poznać po czarnym habicie przepasanym skórzanym pasem, ale inne zakony mają podobne habity, a i benedyktynek jest kilka odmian.  W Polsce najsłynniejszy klasztor benedyktynów jest w Tyńcu (niedaleko Krakowa).

Świętego Benedykta często rysują w stroju opata, z księgą reguły w ręce. Czasem dorysowują mu kielich z wijącym się jadowitym wężem, co nawiązuje do jakiejś (nieudanej) próby trucia go przez niechętnych mu ludzi.